Pomorski Urząd Marszałkowski - Windows, Corel, Photoshop. Interwencja i odpowiedź

Grzegorz Kmita
2011-06-10

Dnia 6 czerwca 2011 r. do Fundacji wpłynęło pismo z odpowiedzią w sprawie podjętej przez nas interwencji. Dotyczyła ona przetargu na „Dostawę sprzętu komputerowego dla Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego”.


Przetarg został ogłoszony dn. 6 maja 2011 r. (TED.146805-2011, nr ref. DAZ-ZP.272.41.2011, szacowana wartość zamówienia: 789 577,23 zł netto, termin składania ofert: 16.06.2011). Dokumentacja przetargowa dostępna jest na stronach BIP Urzędu Marszałkowskiego.

W Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia znajdują się zapisy, niezgodne – naszym zdaniem – z przepisami Prawa Zamówień Publicznych, przykładowo:
- Dostarczenie i zainstalowanie systemu operacyjnego Windows 7 Professional
- Upgrade Adobe Photoshop CS2 do wersji Adobe Photoshop CS5 PL
- Dostarczenie wybranych oprogramowań: CorelDRAW Graphics Suite X5 PL ; Pinnacle studio ; Adobe Photoshop CS5 PL l; Adobe Photoshop Elements 9 PL; Adobe Flash Builder Premium 4 ENG; Adobe Creative Suite 5 Design Premium PL; Adobe Flash Pro CS5 PL; Adobe Illustrator CS5PL lub równoważnych.

Dlatego też w dniu 17 maja 2011 r. podjęliśmy interwencję, kierując do Zamawiającego pismo przygotowane we współpracy z Kancelarią Radcy Prawnego Rafała Malujdy. Stwierdziliśmy w nim, iż sformułowania zawarte w ogłoszonym przetargu naruszają przepisy PZP w postaci niewłaściwego opisania przedmiotu zamówienia w opublikowanym ogłoszeniu i SIWZ (naruszenie art. 29 ust. 2 i 3 PZP oraz art. 30 PZP), oraz nie zapewnieniu zachowania uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców (naruszenie art. 7 ust. 1 PZP).

Należy bowiem pamiętać, że zgodnie art. 29 ust. 2 i 3 PZP Zamawiający nie może opisywać przedmiotu zamówienia w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą konkurencję, wskazać znaków towarowych, patentów lub pochodzenia, chyba że jest to uzasadnione specyfiką przedmiotu zamówienia, a także zamawiający nie może opisać przedmiotu zamówienia za pomocą dostatecznie dokładnych określeń, a wskazaniu takiemu towarzyszą wyrazy „lub równoważny“.

W analizowanym przetargu Zamawiający chce zamówić produkty od konkretnego producenta, co ewentualnym wykonawcom daje co najwyżej jedynie ograniczone pole manewru wyboru dystrybutora danego oprogramowania. Wyłącza to bowiem z konkurencji podmioty, które mogłyby dostarczyć rozwiązania spełniające techniczne i funkcjonalne wymagania przetargowe, ale od innych producentów i o nazwach innych niż wskazane w przetargu. Siłą rzeczy taka praktyka może w znaczny sposób przyczynić się do marnotrawstwa środków publicznych gdyż zamieszczone w ogłoszeniu przetargowym specyfikacje uniemożliwiają start w nim firm konkurencyjnych do wskazanych producentów i przez to niemożliwe staje się zapoznanie z być może tańszymi rozwiązaniami.

Z kolei jeżeli Zamawiający korzysta z możliwości dopuszczania oprogramowań równoważnych to powinien precyzyjnie dookreślić kryteria równoważności. Zamawiający w postępowaniu powinien bowiem precyzyjnie opisać od strony technicznej i funkcjonalnej jakie oprogramowanie jest mu potrzebne. Niestety we wspomnianym przetargu takie doprecyzowanie nie miało miejsca.

Oczywiście w samej interwencji zwróciliśmy także uwagę na kwestie korzyści jakie niesie za sobą wdrażanie aplikacji opartych na wolnym i otwartym oprogramowaniu w stosunku do rozwiązań własnościowych i komercyjnych zamawianych w niniejszym przetargu. Z pełną treścią naszego pisma interwencyjnego można zapoznać się tutaj.

W dniu 2 czerwca 2011 r. Zamawiający wystosował odpowiedź, w której z jednej strony podziękował Fundacji za zwrócenie uwagi na kwestie związane z wolnym i otwartym oprogramowaniem, z drugiej jednak nie zgodził się z naszymi zarzutami o naruszanie przepisów PZP w ogłoszonym przetargu.

Zamawiający uzasadnił swoje stanowisko stwierdzeniem: System MS Windows został w SIWZ określony wprost, z podaniem producenta i nazwy handlowej, ponieważ zakup tego, a nie innego systemu wynika z uzasadnionych potrzeb UMWP. Powołuje się również na linię orzecznictwa Krajowej Izby Odwoławczej cytując wyrok Zespołu Arbitrów z dnia 4 kwietnia 2003 r., UZP/ZO/0-348/03: Zamawiający ma jednak prawo określić przedmiot zamówienia w taki sposób, aby uzyskać oczekiwany efekt, ponieważ ustawodawca pozostawił zamawiającemu możliwość precyzowania cech przedmiotu zamówienia w sposób chroniący jego zobiektywizowany interes. Ponadto Zamawiający powołuje się również na wyrok KIO/UZP 619/09, o treści: Jednocześnie opis przedmiotu zamówienia musi być tak określony, by odzwierciedlał rzeczywiste, racjonalne potrzeby zamawiającego. Zamawiający ma prawo opisać przedmiot zamówienia w sposób, z którego wynika, iż jego potrzebę spełni zamówienie, którego przedmiot stanowi wysoką jakość produktu, adekwatną do celów, jakim ma służyć. Zamawiający przytacza również inne orzeczenia KIO.

Ponadto w treści odpowiedzi Zamawiający stwierdził, iż w UMWP jest już stosowane wolne i otwarte oprogramowanie, a przy wielu rozwiązaniach serwerowych i dedykowanych systemach informatycznych wymagane jest przekazanie kodu źródłowego oraz przeniesienie autorskich praw majątkowych lub udzielanie licencji z prawem do modyfikacji. W korespondencji zewnętrznej UWMP korzysta z otwartych standardów .XML lub ODF. Ponadto Zamawiający zapewnił, że przed każdą decyzją o zamówieniu dokonuje analizy kosztów (biorąc pod uwagę nie tylko koszty zakupu licencji, ale również te związane z wdrożeniem i późniejszym utrzymaniem oprogramowania). Z pełną treścią odpowiedzi można zapoznać się tutaj.

Z pewnością cieszy fakt uzyskania odpowiedzi i podziękowania za zwrócenie uwagi na wolne i otwarte oprogramowanie. Z drugiej strony jednak uzasadnienie takich a nie innych zapisów w przetargów budzi nasz niepokój. Powoływanie się bowiem na zobiektywizowany interes, nie idzie w parze z ograniczaniem się w przetargu do konkretnego, wymienionego z nazwy oprogramowania. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, iż wybrane oprogramowanie musi odzwierciedlać rzeczywiste, racjonalne potrzeby Zamawiającego, oraz powinno być najwyższej jakości, tak by było adekwatne do celów jakim ma służyć, tym niemniej w zamówieniu powinno być opisane od strony wymagań funkcjonalnych i jakościowych, a nie wskazane za pomocą nazwy własnej.  Pojęcie równoważności, mimo że występuje w przetargu, zostało opisane tak lakonicznie, że aby poznać kryteria równoważności, należałoby się zapoznać ze wskazanymi w przetargu programami. Bardziej przejrzyste byłoby jednak podanie oczekiwanej i dokładnej specyfikacji funkcjonalnej i technicznej, tak by z góry nie ograniczać konkurencji. Zmiana spojrzenia na ten temat, może w przyszłości przynieść administracji publicznej wymierne oszczędności, co w obecnych czasach wydaje się jak najbardziej wskazane.

Reload Image
Autor: T. Kujawa
2012-01-04 19:19:05
Czepiacie to jak widzicie działanie aplikacji wymuszonych przez ustawodawce i ZUS które niestety w innym środowisku niż MS Windows nie funkcjonują np.: Strona 12 rozdział 3.1 http://pomoc.sputniksoftware.com/pliki/instalki/Bestia/JSTDokumentacjaAdministratora.pdf nie wspomnę o PŁATNIKU. Nie jestem zwolennikiem MS WIN ale administracja publiczna nie ma wyjścia i po co tu owijać w bawełnę. Pozdrawiam Wolne oprogramowanie. Jestem Administratorem w JST i korzystam z niego jak tylko mogę i pozwala licencja.