Prawidłowe Przetargi Publiczne? A jednak można!

Ryszard Michalski
2011-10-03

Komenda Stołeczna Policji pokazuje, że można ogłaszać przetargi w zgodzie z przepisami PZP.


Głównym założeniem projektu "Monitorowanie zamówień publicznych na oprogramowanie komputerowe przeprowadzanych przez jednostki administracji rządowej i samorządowej" realizowanego przez Fundację Wolnego i Otwartego Oprogramowania jest piętnowanie przypadków łamania przepisów PZP przez urzędników. Proces kontroli odbywa się poprzez stały monitoring przetargów ogłaszanych przez organy administracji publicznej i podejmowania interwencji w sytuacjach stwierdzonych nieprawidłowości.

Niestety problem ten jest istotny, bo w zdecydowanej większości analizowanych zamówień publicznych dochodzi do naruszeń przepisów PZP. Szczególnie dotyczy to dwóch sytuacji:

  • niewłaściwego opisania przedmiotu zamówienia w opublikowanym ogłoszeniu i SIWZ (naruszenie art. 29 ust. 2 i 3 PZP oraz art. 30 PZP),
  • nie zapewnienia zachowania uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców (naruszenie art. 7 ust. 1 PZP).

 

Wedle badań przeprowadzonych w ramach wspomnianego projektu i opublikowanych w raporcie pt.  „Analiza rynku zamówień publicznych na narzędzia informatyczne” wydanym przez Fundację, tylko problem wskazania nazwy oprogramowania w opisie nastąpił w aż 68% badanych przetargów. Te dane jednoznacznie wskazują, że nieprawidłowości w konstruowaniu zamówień publicznych to niestety zjawisko powszechne i nagminne. Taki stan rzeczy wynika przede wszystkim z nieznajomości przez urzędników przpisów PZP, a także z niechęci do zamawiania nowych, nieznanych przez urzędników produktów (a przez to do wskazywania konkretnych z nazwy programów w opisach przetargów). Niestety te błędy są popełniane mimo wyraźnych rekomendacji odnośnie prawidłowego konstruowania przetargów wydanych przez Urząd Zamówień Publicznych (można się z nimi zapoznać tutaj i tutaj).

W tym miejscu warto jednak zauważyć, że są pojedyncze przypadki jednostek administracji, które prawidłowo opisują przedmioty postępowania. W tym miejscu można przywołać przetarg ogłoszony w dn. 27 lipca br. przez Komendę Stołeczną Policji na „Zakup sprzętu teleinformatycznego wraz z oprogramowaniem” (TED.235842-2011). W Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (można się z nią zapoznać tutaj) ujęto modelowy wręcz opis potrzebnych produktów:

  • przy pozycji „system operacyjny” jako minimalne wymagania techniczne i funkcjonalne wskazano jedynie iż ma być w wersji 32/64bit PL, aktywacja nie może być dokonywana za pomocą telefonu lub Internetu, a system ma być nagrany na nośnik; pozycję producent pozostawiono bez żadnej adnotacji.
  • przy pozycji „pakiet biurowy” jako minimalne wymagania techniczne i funkcjonalne wskazano jedynie iż ma być to pakiet zintegrowanych aplikacji biurowych. Podobnie i w tej pozycji nie pozostawiono żadnej adnotacji odnośnie konkretnego producenta.

 

Cieszy w tym miejscu fakt, że Zamawiający w żadnym elemencie nie wskazał nazwy konkretnego z nazwy oprogramowania. Nagminne jest bowiem posiłkowanie się przez Zamawiających uproszczeniem polegającego na nazywaniu „systemu operacyjnego” po prostu „Windowsem” a „pakietu biurowego” określania jako „MS Office”. W tym przetargu urzędnicy zapewnili neutralność w doborze produktów do oferty, tym samym w żaden sposób nie ograniczając konkurencji pomiędzy różnymi producentami.

Ogłoszony w taki sposób przetarg cieszy po trzykroć. Po pierwsze: we wskazanym zamówiniu nie są łamane przepisy PZP, po drugie: istnieje realna szansa doboru najlepszego z możliwych rozwiązań na rynku (produkty tworzone w nurcie Wolnego i Otwartego Oprogramowania mają bowiem równie szanse w ostatecznym wyborze z rozwiązaniami komercyjnymi), po trzecie: nie ograniczanie konkurencji daje gwarancję wyboru oferty najlepszej ekonomicznie. Pozostaje mieć nadzieję, że inne instytucje i urzędy pójdą za tym przykładem, co z pewnością pozytywnie wpłynie na wizerunek i jakość całej polskiej administracji publicznej.