ZUS odpowiada na interwencję

Ryszard Michalski
2011-10-20

Zakład Ubezpieczeń Społecznych wystosował pismo z odpowiedzią na interwencję podjętą przez Fundację Wolnego i Otwartego Oprogramowania w sprawie nieprawidłowości w przetargu na zakup 10 700 komputerów. Jest to już druga odpowiedź wysłana przez ZUS w tej sprawie.


Przetarg został ogłoszony w dn. 17 sierpnia br. ( TED.259718-2011, nr ref. TZ/370/51/11, wadium określono na poziomie 500 000 zł a termin składania ofert na 26.09.2011) a jego tytułem jest „Zakup stacji roboczych”. Dokumentacja przetargowa dostępna jest na stronach Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

W dniu 30 sierpnia br. Fundacja wystosowała pismo interwencyjne (można się z nim zapoznać tutaj), w którym wskazane zostały nieprawidłowości zauważone w opisie przedmiotu zamówienia zawartym w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. Nieprawidłowości szeroko zostały opisane w artykule opublikowanym już na serwisie www.pppit.org.pl w dniu 20 września br. (można się z nim zapoznać tutaj). W skrócie dotyczyły one naruszenia przepisów Prawa Zamówień Publicznych w postaci niewłaściwego opisania przedmiotu zamówienia w opublikowanym ogłoszeniu i SIWZ (naruszenie art. 29 ust. 2 i 3 PZP oraz art. 30 PZP), oraz nie zapewnieniu zachowania uczciwej konkurencji oraz równego traktowania wykonawców (naruszenie art. 7 ust. 1 PZP).  W przesłanym piśmie interwencyjnym zasygnalizowano, iż wskazanie w przetargu z nazwy systemu operacyjnego Windows jest niezgodne z przepisami PZP, gdyż z góry sugeruje jaki produkt chciałby uzyskać Zamawiający. Z kolei zasygnalizowana możliwość zaproponowania produktu równoważnego została mocno ograniczona zapisem, iż musi być to produkt ”w wersji umożliwiającej, zgodnie z zapisami licencyjnymi, nieodpłatny downgrade do systemu Microsoft Windows XP Professional”. Stąd jak zostało zauważone w interwencji, tym zapisem uniemożliwiono zaproponowanie innego produktu niż Microsoft, bo trudny do wyobrażenia byłoby downgrade do starszej wersji Windowsa z innego systemu niż... Windows. Taki zapis można również rozumieć jako poważny przejaw ograniczania konkurencji i faworyzowania jednego produktu kosztem innych (przykładowo tych opartych o Wolne i Otwarte Oprogramowanie). Ponadto w piśmie zwrócono uwagę na konieczność przeprowadzania przy tak dużych zamówieniach szczegółowych analiz finansowych (tzw. TCO), które mogłyby wskazać najbardziej optymalne (zarówno pod względem finansowym jak i funkcjonalnym) rozwiązania.

W odpowiedzi na interwencję, w dniu 16 września br. ZUS odesłał bardzo lakoniczną, ograniczoną do trzech zdań odpowiedź oznajmując iż „Zamawiający podtrzymuje zapisy Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia. Jednocześnie Zamawiający wyjaśnia, że w SIWZ wskazano system Microsoft Windows 7, dopuszczając jednocześnie równoważne systemy operacyjne. W kryteriach równoważności użyto nazw producentów (MS, Nero) – gdyż takie oprogramowanie Zamawiający posiada i zamierza je wykorzystywać na nowo zakupionych stacjach roboczych”. Biorąc pod uwagę sposób odpowiedzi, można przyznać, że sprawa została przez ZUS zmarginalizowana i wydawać by się mogło, że temat został zamknięty.

Nieoczekiwanie jednak ponownego biegu sprawie nadał głośny artykuł opublikowany przez Gazetę Prawną pt. ”Urzędnicy dają fory firmie Microsoft. Bo muszą (można się z nim zapoznać tutaj)  napisany przez redaktor Sylwię Czubkowską. Autorska zainspirowała się opisanymi przez Fundację nieprawidłowościami w przetargu, i m.in. po konsultacjach z jej ekspertem poruszyła na przykładzie przetargu Zakładu Ubezpieczeń Społeznych widoczny problem uzależnienia się instytucji publicznych od wiodących producentów oprogramowania (tzw. zjawisko vender lock-in). Artykuł, a tym samym przedstawiony przez Fundację problem odbił się szerokim echem w mediach i wśród czytelników.

Najpewniej w odpowiedzi na tą publikację do Fundacji trafiło... drugie pismo od ZUS (można się z nim zapoznać tutaj). Tym razem jednak zostało ono wystosowane nie przez przewodniczącego komisji przetargowej, ale przez Dyrektor Gabinetu Prezeza Zakładu Ubezpieczeń Społecznych p. Alicję Żelichowską. W treści pisma została podtrzymane stanowisko z poprzedniej korespondencji, jednak dodatkowo pojawiła się informacja, iż w ZUS-ie „od pewnego czasu prowadzone są prace nad dopuszczeniem w środowisku biurowym stacji roboczej oparte na systemie Linux. Jednak rozwiązanie to musi przejść szereg testów technicznych oraz zostać zaakceptowane pod względem finansowym – ze szczególnym uzwględnieniem posiadanego oprogramowania i kryteriów ochrony inwestycji”.  Ponadto w dalszej części zapewniono, iż „w planowanych projektach przeprowadzana jest dogłębna analiza TCO i na jej podstawie dobierane są rozwiązania najbardziej efektywne technicznie i finansowo. W przypadkach, gdzie specyficzne uwarunkowania techniczne nie nakładają ograniczeń, Zakład stara się korzystać z otwartego oprogramowania. Tak jest przy budowie Nowego Portalu Informacyjnego dla klientów ZUS (Linux) czy punktu dostępowego na potrzeby unijnego systemu EESSi (Linux)”

Trzeba przyznać, że ponowna odpowiedź z ZUSu niezmiernie cieszy, bo pojawiły się w niej informacje krzepiące na przyszłość. Cieszy tym bardziej, że została ona wystosowana przez Biuro Dyrektora Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, co może świadczyć o tym, iż temat został potraktowany z należytą uwagą. Co prawda dziwić może fakt, że na jedną interwencję Fundacji, Zakład Ubezpieczeń Społecznych przygotował dwie odrębne odpowiedzi, ale ważne w tym wszystkim jest to, że za drugim razem pojawiły się przesłanki do tego aby myśleć, iż ZUSie jest szansa na pozytywne zmiany w zakresie doboru rozwiązań informatycznych. Szkoda, że dopiero interwencja Fundacji, a także publikacje w mediach spowodowały, iż ZUS poinformował, iż pracuje nad nowymi narzędziami opartymi na Wolnym i Otwartym Oprogramowaniu. Jest to bowiem informacja bardzo dobra, świadcząca o tym, że jest szansa na to aby polska administracja publiczna zmieniała się na lepsze.

Reload Image
Autor: Marcin Wojciechowski
2011-10-20 21:56:40
"Trzeba przyznać, że ponowna odpowiedź z ZUSu niezmiernie cieszy ..." co nie zmienia faktu, że przetarg jest przeprowadzony niezgodnie z prawem. Czy macie jakieś palny odnośnie wyboru ścieżki prawnej rozwiązania takiej sytuacji? Wydaje mi się, że nie ma za bardzo sensu zgłaszać problemu pani Julii Piterze- pani minister ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych
Autor: mysza
2011-10-20 21:51:13
naiwniak