Fot. Rafał Brzychcy
Fot. Rafał Brzychcy

Oto fakty!

dr Tomasz Barbaszewski
2009-12-28

Jesteśmy bogatym krajem. Nie musimy szukać tańszych, stabilniejszych i bezpieczniejszych rozwiązań w administracji publicznej, która wychodzi z założenia, że nie warto wspierać "małych i średnich przedsiębiorstw innowacyjnych" w Polsce.


Oto cytat z wystąpienia Ministra Spraw Zagranicznych Republiki Federalnej Niemiec dra Franka Waltera Steimeiera na konferencji LinuxTag w czerwcu 2009 r.

The development of free software gets an additional strategic importance for research, innovation and growth. Extraordinary pleasant is that a lot of small and medium sized innovative enterprises from Europe are acting on this market. That is why Linux and Open Source Software are a location factor for Europe. Also for that reason the Department of Foreign Affairs decided for free Software. Today are already thousands of employees successfully working and mobile with Linux. Until the midyear 2009 worldwide all 11.000 computers in over 200 diplomatic missions will be migrated to Linux.

Tłumaczenie jest chyba zbędne...

Pełny tekst wystąpienia Ministra Steimeira, który objął swym patronatem LinuxTag 2009, można zobaczyć u źródła: www.linuxtag.org.

A co dzieje się u nas w kraju? Obrazuje to fragment SIWZ, będący załącznikiem do przetargu publicznego na dostawę licencji oprogramowania Microsoft, ogłoszonego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, który rozstrzygnięto w dniu 25.11.2009 r., wybierając – jako najkorzystniejszą – ofertę opiewającą na sumę 13.332.325,92 zł! W uzasadnieniu wyboru tej oferty podaje się, że w Ministerstwie Spraw zagranicznych od ponad 16 lat używane jest oprogramowanie systemowe i użytkowe firmy Microsoft, jako standard wyposażenia informatycznego zarówno dla Centrali, jak i dla wszystkich placówek zagranicznych. Dotychczas obowiązująca umowa nr MSZ/BI/D/020/2006 r. na dostawę oprogramowania systemowego i aplikacyjnego zawarta w dniu 22 grudnia 2006 r. z firmą Comarch SA wygasła z końcem 2008 roku. Zaistniała w związku z tym konieczność zawarcia kolejnej umowy na dostawę oprogramowania. Dodatkowo czytamy, że realizacja przedmiotu zamówienia umożliwi zakup licencji na oprogramowanie firmy Microsoft, m.in. systemy operacyjne, oprogramowanie biurowe, bazy danych, oprogramowanie narzędziowe i programistyczne. Z licencji będą korzystały wszystkie komórki organizacyjne MSZ oraz placówki zagraniczne. Uzasadnienie podpisał Dyrektor Biura Informatyki i Telekomunikacji Zbigniew Powałka.

Pełna wersja SIWZ wspomnianego przetargu, odpowiedzi na pytania oferentów oraz informacja o wyborze "najkorzystniejszej" oferty znajdują się na stronach Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP www.msz.gov.pl.

No cóż, chyba jesteśmy bardzo bogatym krajem i nie musimy (tak jak Republika Federalna Niemiec) szukać tańszych rozwiązań; nie warto też u nas wspierać "małych i średnich przedsiębiorstw innowacyjnych", o jakich mówi Minister Steinmeier. Od 16 lat płacimy spore opłaty licencyjne za korzystanie z oprogramowania firmy Microsoft (ciekawe, ile to się już uzbierało?) i zamierzamy płacić je dalej – ponieważ "zaistniała taka konieczność". Cóż za klasyczny przypadek uzależnienia od dostawcy – vendor lock-in!

Oczywiście w tekście Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia, dla spełnienia wymagań prawnych, wystąpiło stwierdzenie, że ilekroć w SIWZ Zamawiający wskazuje na znaki towarowe, tylekroć dopuszcza zaoferowanie rozwiązań równoważnych, w rozumieniu art. 29 Prawa Zamówień Publicznych.

Odpowiedni punkt tego artykułu brzmi: Przedmiotu zamówienia nie można opisywać przez wskazanie znaków towarowych, patentów lub pochodzenia, chyba że jest to uzasadnione specyfiką przedmiotu zamówienia i zamawiający nie może opisać przedmiotu zamówienia za pomocą dostatecznie dokładnych określeń, a wskazaniu takiemu towarzyszą wyrazy „lub równoważny"...

Jednak treść reszty dokumentu SIWZ naszego MSZ nie pozostawia żadnych złudzeń. Zamawiający nigdzie nawet nie próbuje opisać przedmiotu zamówienia za pomocą dostatecznie dokładnych określeń, wychodząc zapewne z założenia, że jest to uzasadnione specyfiką przedmiotu zamówienia.

Nawet tytuł przetargu nie budzi zbędnych wątpliwości:

SIWZ MSZ

A jak traktować taki kuriozalny zapis w SIWZ?

SIWZ MSZ

Dodatkowo, jak odebrać udzieloną odpowiedź na pytanie?

SIWZ MSZ

Trudno chyba o bardziej jednoznaczne wskazanie producenta i eliminowanie rozwiązań równoważnych...

Poza tym warto zwrócić uwagę na daty – otóż przetarg ogłoszono 25 września 2009 r., a z treści ogłoszenia wynika jasno, że poprzednia umowa wygasła z końcem 2008 roku. Wyboru najkorzystniejszej oferty dokonano w dniu 25 listopada 2009 r. – a więc niemal rok po wygaśnięciu poprzedniej Umowy. Jak wobec tego wyglądała ciągłość opieki nad oprogramowaniem w MSZ?

Dla przykładu i zobrazowania procesu informatyzacji ministerstw można przytoczyć przypadek Ministerstwa Finansów. Ponad sześć lat temu Ministerstwo Finansów zamówiło i wdrożyło w Urzędach i Izbach Skarbowych system wykorzystujący oprogramowanie Open Source, który obsługuje łącznie ponad 15000 (piętnaście tysięcy!) stanowisk pracy. System ten jest z powodzeniem przez cały czas eksploatowany – a koszty jego zakupu oraz utrzymania w tym czasie to ułamek wartości omawianego przetargu MSZ.

Czyli można – również w Polsce! Także w wielkich systemach klasy "Mission Critical".

Tomasz Barbaszewski – Przewodniczący Rady Ekspertów Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania, prezes firmy ABA, były dyrektor ds. nowych technologii w Optimus SA, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego i Politechniki Krakowskiej.

Reload Image
Autor: Urzędnik
2010-06-30 21:38:35
Hahaha hipokryzja na całego.
Autor:
2010-01-09 22:47:57
Cena sztuki była faktycznie niewielka, ale wynikało to raczej z ilości egzemplarzy, a nie z wyboru takiego czy innego oprogramowania. Pragnę jeszcze zwrócić uwagę na sprytne sformułowanie "system wykorzystujący oprogramowanie Open Source", gdzie mogło by się wydawać że dostarczono systemy open source, prawda jest natomiast taka ze systemy te wykorzystywały wolne oprogramowanie, natomiast sam system jako całość był projektem zamkniętym.
Autor: Michał
2010-01-08 14:27:42
"Ponad sześć lat temu Ministerstwo Finansów zamówiło i wdrożyło w Urzędach i Izbach Skarbowych system wykorzystujący oprogramowanie Open Source, który obsługuje łącznie ponad 15000 (piętnaście tysięcy!) stanowisk pracy. System ten jest z powodzeniem przez cały czas eksploatowany – a koszty jego zakupu oraz utrzymania w tym czasie to ułamek wartości omawianego przetargu MSZ." A jakie to koszty?
Autor:
2010-01-05 23:14:45
Kod klawisza chyba wystarczy, ale wiem, wiem heksadecymalny brzmi bardziej profesjonalnie. Co do samej inicjatywy to super że coś takiego powstaje, bo przetargi publiczne to jeden wielki przekręt. Natomiast niestety fajnym już nie jest że biorą się za to ludzie którzy tą sytuację latami tworzyli, dodatkowo ludzie związani z jednym konkretnym producentem.
Autor:
2010-01-04 09:24:45
Jeśli nie wie się, co to kod heksadecymalny klawisza i mapowanie klawiatury - to się nie zrozumie profesjonalnie przygotowanego SIWZ, Masz, drogi Anonimie dwa wyjścia: - poduczyć się (nigdy nie jest za późno) i napisać soft spełniający OPUBLIKOWANE wymagania (kilku innym firmom to jakoś się udało), - dać sobie spokój z profesjonalną informatyką.
Autor:
2010-01-03 12:11:42
Na MSZ nie zrobił wrażenia proces o piractwo wytoczony Microsoftowi. Nadal chcą kupować u złodzieja i do tego drogo.
Autor: Mat
2010-01-03 09:51:03
Linux to tylko inny model biznesowy. Dajcie juz spokoj z tymi ideami, bo to nic innego jak marketing. Tylko, ze jeszcze bardziej zaklamany...
Autor:
2010-01-01 22:14:12
Taa a jak tam Pana firma. Dalej tylko ona spełnia jako jedyna na świecie wymagania SIWZ.