Wszystko, tylko nie open source!

Ryszard Michalski
2012-10-17

W przetargu na wyposażenie Regionalnego Centrum Transferu Nowoczesnych Technologii w Mielcu można zaoferować dowolne rozwiązania IT, byle nie oparte na Wolnym i Otwartym Oprogramowaniu...


Jest to kolejny kontrowersyjny przetarg wytropiony przez ekspertów Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania w ramach projektu „Monitorowanie ogłoszeń przetargowych na oprogramowanie i sprzęt komputerowy w jednostkach administracji rządowej i samorządowej oraz podejmowanie interwencji w przypadku wykrycia nieprawidłowości". Tym razem ich zainteresowanie wzbudziło zamówienie na „Dostawę wyposażenia Regionalnego Centrum Transferu Nowoczesnych Technologii Wytwarzania w Mielcu” rozpisany przez tamtejsze Starostwo Powiatowe.  Ogłoszenie o zamówieniu opublikowano w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej - TED: 292946-2012. Szacowana wartość przetargu wynosi ponad 200 tysięcy Euro. Termin składania ofert upływa 22.10.2012 r. Dokumentacja przetargowa dostępna jest na stronie WWW Starostwa Powiatowego w Mielcu.

To co wzbudziło zainteresowanie Ekspertów Fundacji to umieszczony w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia zapis, iż wymagane przez Zamawiającego jest dostarczenie: „Wersje edukacyjne: System operacyjny nie Open Source pozwalający na bezproblemowe dzaiałanie programów posiadamych przez zamawiającego. Pakiet biurowy nie Open Source posiadający edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, program do prezentacji, program do baz danych, program komunikacyjny. Program do nagrywania.”. Zdaniem Fundacji tego typu zapisy poważnie naruszają przepisy Prawa Zamówień Publicznych (PZP). Warto wspomnieć, iż art. 7 ust.1 ustawy PZP nakazuje zamawiającemu przygotować i przeprowadzić postępowanie o udzielenie zamówienia w sposób zapewniający zachowanie uczciwej konkurencji oraz równe traktowanie wykonawców, z kolei art.29 ust.2 PZP określa, iż zamawiający nie może opisywać przedmiotu zamówienia w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą konkurencję. W opinii ekspertów Fundacji przedmiot postępowania opisany w sposób w jaki uczynił to Zamawiający narusza ww. przepisy PZP, w związku z czym zwrócono się do Starostwa Powiatowego w Mielcu z wnioskiem o sanację postępowania (z pismem interwencyjnym można zapoznać się tutaj). Zdaniem FWIOO nie ma żadnych logicznych i zasadnych przesłanek do tego aby wykluczać oferowanie rozwiązań typu „open source”. Warte zauważenia jest również, iż takie zapisy w przetargu naruszają nie tylko przepisy prawa wspólnotowego i krajowego zamówień publicznych, ale również przepisy ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 roku o Finansach publicznych, która nakłada na zamawiających obowiązek dokonywania wydatków publicznych w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad uzyskiwania najlepszych nakładów, optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów (art.44 ust.3 u.of.p.). W tym miejscu warto przytoczyć wyniki badań Fundacji Wolnego i Otwartego Oprogramowania nt. „Wykorzystania wolnego i otwartego oprogramowania w rządowej administracji publicznej” (zebranych w publikacji z 2010 r.) z których wynika, że jako najczęściej podawaną przyczyną stosowania Wolnego i Otwartego Oprogramowania są czynniki natury finansowej: wysokie koszty licencji na oprogramowanie własnościowe, którego ceny są zdaniem respondentów – zawyżone, i właśnie alternatywą dla nich są programy typu Open Source!

Pozostaje mieć nadzieję, że przeprowadzona przez Fundację interwencja zmobilizuje  mieleckich urzędników do zmodyfikowania opisu przedmiotu zamówienia i dostosowania go do obowiązujących przepisów PZP. Sprawa jest o tyle wrażliwa, że niniejsze postępowanie dotyczy projektu współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej, a jedną z naczelnych zasad wspólnotowych jest zasada niedyskryminacji, równego traktowania podmiotów ubiegających się o udzielenie zamówienia i szeroko pojęta zasada przejrzystości...