Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu pod znakiem MS

Grzegorz Kmita
2010-03-03

26 lutego br. gmina Legnickie Pole ogłosiła przetarg na zakup i dostawę 80 sztuk komputerów dla mieszkańców gminy, zagrożonych wykluczeniem cyfrowym. Przekazane mieszkańcom laptopy mają umożliwić im nabycie podstawowych umiejętności obsługi komputera, a ściślej – jak się okazuje – nabycie umiejętności obsługi systemu MS Windows.


Jak czytamy w opisie zamówienia: Przedmiotem zamówienia jest zakup i dostawa 80 sztuk fabrycznie nowych komputerów przenośnych (laptopów) wraz z oprogramowaniem biurowym i antywirusowym. Zakup komputerów jest realizowany w ramach projektu Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu - elnclusion w Gminie Legnickie Pole. Komputery, stanowiące własność Gminy Legnickie Pole, zostaną przekazane do użytkowania na okres 5 lat, mieszkańcom gminy zagrożonym wykluczeniem społecznym cyfrowym z powodu trudnej sytuacji materialnej i/lub niepełnosprawności. Gmina będzie przez cały okres trwania projektu administrować przekazanym sprzętem komputerowym, wykorzystując do tego celu oprogramowanie, które współpracuje z platformą Microsoft Windows. Beneficjenci projektu, oprócz dostępu do Internetu szerokopasmowego będą mogli zdobyć i/lub rozszerzyć wiedzę, umiejętności informatyczne z zakresu obsługi aplikacji biurowych, graficznych, nabyć umiejętności lub poszerzyć możliwości korzystania z usług internetowych np.: e-sprzedaży, e-bankowości itp.

Skoro w podstawowym opisie zamówienia mowa jest o oprogramowaniu, które współpracuje z platformą Microsoft Windows, to trudno się dziwić, że w taki, a nie inny sposób zostały sformułowane także wymagania w specyfikacji technicznej przedmiotu zamówienia:

pkt. 10 System operacyjny: Microsoft Windows 7 Professional PL 32-bit (wersja 64-bitowa w przypadku, gdy ilość pamięci RAM przekracza 3GB), licencja, nośnik.
pkt. 14 Certyfikaty i standardy: Oferowane modele komputerów muszą posiadać certyfikat Microsoft, potwierdzający poprawną współpracę oferowanych modeli komputerów z ww. systemem operacyjnym.

Podobne zapisy znajdują się w rubrykach dotyczących wymaganego pakietu biurowego, czy oprogramowania antywirusowego. (Szczegóły – na stronach internetowych gminy.)

Tego rodzaju wskazywanie przedmiotu zamówienia za pomocą znaków towarowych jest niezgodne z Prawem zamówień publicznych ale w tym przypadku o wiele ciekawsza jest zupełnie inna kwestia.

Sam projekt przeciwdziałania wykluczeniu za pomocą udostępnienia mieszkańcom gminy komputerów jest ze wszech miar godny poparcia. Pragniemy jednak zwrócić uwagę, że po okresie 5 lat, w których uczestnicy projektu będą użytkować przekazany im sprzęt, staną przed perspektywą zaopatrzenia się w sprzęt własny wraz z oprogramowaniem; w praktyce – przed perspektywą zakupu systemu MS Windows, gdyż tylko taki będą umieli obsługiwać. O ile zakup używanego komputera (ale w zupełności spełniającego niewygórowane wymagania przeciętnego użytkownika) to dzisiaj niewielki wydatek, to już zakup legalnej wersji Windows może stanowić duże obciążenie domowego budżetu, szczególnie w przypadku osób, znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej – a takie przecież osoby zostaną objęte opisywanym projektem.

Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu poprzez naukę obsługi "jedynie słusznego" systemu to zjawisko w Polsce powszechne. Aż 300 komputerów z MS Windows w ramach tego samego programu Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu – eInclusion zakupiła gmina Błonie. W specyfikacji technicznej przetargu nr 12065 - 2010, opublikowanej na stronach BIP gminy Błonie Zamawiający jednoznacznie wskazał wymagany system operacyjny: Windows 7. Ogłoszenie o udzieleniu zamowienia zostało opublikowane w BIP w dn. 3 marca br.

2 marca br. zostało opublikowanie ogłoszenie o przetargu (nr. 57256 - 2010), organizowanym przez powiat Lubań w ramach projektu "Einstein - każdy ma w sobie ukryty potencjał". Projekt jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, priorytet 9, poddziałanie 9.1.2 "Wyrównywanie szans edukacyjnych uczniów z grup o utrudnionym dostępie do edukacji oraz zmniejszanie różnic w jakości usług edukacyjnych". Jak czytamy w informacji Starostwa Powiatowego w Lubaniu, w projekcie uczestniczy siedem gmin powiatu, a jego celem jest "wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci i młodzieży poprzez udział w zajęciach pozalekcyjnych i pozaszkolnych, rozwijających kompetencje kluczowe w następujących obszarach: nauk matematyczno-przyrodniczych, języków obcych, technologii informacyjno-komunikacyjnych, postaw przedsiębiorczych". Na potrzeby tych zajęć zostanie zakupionych 6 komputerów i 4 notebooki. Specyfikacja przetargu, opublikowana na stronach BIP Powiatowego Centrum Edukacyjnego głosi, że komputery muszą być wyposażone w  system Microsoft Windows 7 32 bit Home oraz pakiet Microsoft Office 2007 Academic.

Ze środków EFS finansowany jest także projekt "Internecik też dla dzieci – zapobieganie wykluczeniu społecznemu na terenie Gminy Chełmiec",  na potrzeby którego gmina ogłosiła przetarg (nr. 55600 - 2010) na zakup zestawów komputerowych wraz z oprogramowaniem oraz świadczeniem usług dostępu do Internetu dla 67 gospodarstw domowych, w którym został bezpośrednio wskazany system operacyjny Microsoft Windows 7 Home Premium PL 32-bit z SP1. 2 marca została opublikowana informacja o rozstrzygnięciu tego przetargu. Jak czytamy na stronach gminy Chełmiec, projekt będzie kontynuowany.

Opisane przykłady to czubek góry lodowej – edukacja informatyczna w Polsce nakierowana jest niemal wyłącznie na umiejętnośc obsługi systemu Windows, a nie na obsługę komputera. Ciekawe refleksje na ten temat znaleźć można w artykule pt. Edukacja informatyczna w polskich szkołach (...), którego autor Rafał Brzychcy  podsumowuje: Dzisiejsze ukierunkowanie tej dziedziny edukacji na oprogramowanie zamknięte, które jest obwarowane kosztownymi licencjami, jest w dłuższej perspektywie szkodliwe dla uczniów, którzy po zakończeniu nauki potrafią obsługiwać wyłącznie konkretny program, ale z komputerem, jako narzędziem pracy, radzą sobie gorzej.

Reload Image
Autor:
2010-03-21 10:57:38
@nauczyciel: Przecięnte wykorzystanie komputera w gospodarstwie domowym to: WWW, poczta, gadu gadu, skype, słuchanie muzyki, oglądanie filmów, czasem sklecenie jakiegoś pisma. Czasem trzeba dorysować komuś rogi na zdjęciu zgranym z telefonu/aparatu, albo ułożyć sobie z nudów pasjansa (inne gry przy okazji walki z wykluczeniem naturalnie pomijam). I tyle: w dużej części przypadków (zwłaszcza pokolenia 50+) jest to aż nadto (www + skype spełnia ich wszytskie sieciowe potrzeby). Wszystkie wymienione wyżej czynności można z tą samą łatwością wykonywać na linuksie - mało tego, często nawet za pomocą dokładnie tych samych aplikacji (Firefox, Thunderbird, Skype etc.). I teraz szybka kalkulacja: laptop 1300 (jakiś najtańszy 15"6 (niech sobie nie męczą oczu) model acera z 2GB ramu); Win7 Home Oem: 350, MS Office Home 350 - razem 700zł. Przy okazji poszedłem na łatwiznę wybierając laptopa: do wspomnianych powyżej czynności w zupełności nadaje się zestaw komputerowy, który można nabyć już za 1000 (nowy) czy nawet 500 (poleasingowy, od roku używany przez moją mamę). Widzi Pan subtelną różnicę między 1300 a 2000? A może bardziej do Pana trafia 500 i 1200? Pisze Pan, że nie ma zapotrzebowania na linuksy - przeciętny użytkownik wogóle nie ma zapotrzebowania na system operacyjny - moją mamę naprawdę nie interesuje, czy pracuje na Windowsie, Linuksie, OS X czy czymkolwiek innym dopóki, ma przeglądarkę i może pogadać na skypie z siostrą. I to jest właśnie Pana zadanie: pokazać ludziom, że nie trzeba wydawać dodatkowych 700zł, żeby poczytać wiadomości i sklecić pismo do urzędu.
Autor: aaa
2010-03-04 16:58:42
Śmieszne. Co za przypadki. Paradoksalnie kasa z UE przyczynia się do pogłębienia wykluczenia cyfrowego. Nieprawdopodobne.
Autor: rezus
2010-03-04 16:35:12
No własnie dzięki takim nauczycielom, którzy nie chcą rozwijać swojej wiedzy a powinni z urzędu, pogłębia się wykluczenie cyfrowe. O tym własnie jest artyluł. Więc warto Nauczycielu wziąć sobie sentencję artykułu do serca, chyba, że nie chcesz być pedagogiem z prawdziwego zdarzenia.
Autor: Grzegorz Kmita
2010-03-04 16:13:39
@nauczyciel: Jeżeli nawet przyjąć, że rzeczywiście zapotrzebowania nie ma - z czym się nie zgadzam - to nie ma go m.in. właśnie dlatego, że na lekcjach informatyki uczniowie zapoznają się z jednym tylko systemem, nie mając okazji zaznajomienia się z innymi. I tak zamyka się błędne koło.
Autor: nauczyciel
2010-03-04 16:03:18
Panie Grzegorzu Kmita. Nie twierdzę, że można zdobyć wiedzę. Twierdzę tylko, że nie ma innego zapotrzebowania na wiedzę, jak tylko na tę z zakresu oprogramowania Microsoft.
Autor: Grzegorz Kmita
2010-03-04 15:59:16
@nauczyciel: Jeżeli jesteś nauczycielem informatyki, to podstawową wiedzę np. o systemie Linux (szczególnie w wydaniach najbardziej "przyjaznych użytkonikowi" jesteś w stanie zdobyć sam, niepotrzebne sa do tego dodatkowe studia. Nie mówiąc o konkretnych aplikacjach, których interfejs nie sprawia trudności ludziom nawet zupełnie nieobeznanym z informatyką. Co zaś się tyczy pytania o sensowność nauczania wolnego oprogramowania - oto odpowiedź: trzeba go nauczać po to, by zagrożona wykluczeniem młodzież nie stała przed wyborem: używać nielegalnych programów albo nie używać komputera w ogóle. A przy okazji: czy to wypada, by nauczyciel tak szybko rozwijającj się i zmieniającej dziedziny wiedzy jak informatyka wystrzegał się dodatkowych kursów? Jeżeli nie chcesz się rozwijać, to niedługo dzieciaki z podstawówek będą więcej umialy od Ciebie.
Autor: Krzysztof B.
2010-03-04 15:55:06
Takich przetargów w ramach projektów UE jest wiele. Szkoda, że opisuje się tylko 2. Można było napisać o jeszcze kilku przykładach. Poza tym zamawia się oprogramowanie MS również bez przetargów ale także w ramach projektów unijnych.
Autor: Wiktor
2010-03-04 15:52:41
@ Grzegorz Kmita - zafundowanie komuś komputera za darmo, w ramach projektu UE jest korzystne, pod warunkiem zawarcia w działaniach projektu komletnych szkoleń informatycznych. Bez szkoleń to rzeczywiście bez sensu.
Autor: czytelnik
2010-03-04 15:18:49
@ Urzędniku Gminy - czytak po prostu ten serwis i przekaż wiadomości z niego pracownikom swojej instytucji tak, żeby na drugi raz wiedzieli jak można i jak się zamawia w ramach przetargów.
Autor: Urzędnik Gminy
2010-03-04 15:17:19
Jestem pracownikiem gminy, która podobny przetarg rozpisała niedawno. Skąd urząd ma wiedzieć, że można zamawiac inne rzeczy niż Microsoft? Nikt nic o tym w naszej gminie, podczas przygotowania przetargu, nie mówił.
Autor: nauczyciel
2010-03-04 15:15:50
Jestem nauczycielem informatyki. Jak mam uczyć dzieci i dorosłych czegoś innego niż Microsoft Windows i Microsoft Office? Kto w ogóle zna się na czymś innym niż to oprogramowanie o którym piszę? Mam iść na jakieś nowe studia czy kursy? Przecież nie ma zapotrzebowania na Linuksa.
Autor: loki
2010-03-04 15:08:23
No właśnie. Ja piszę projekty unijne i często stosujemy GNU/Linuksa czy BSD. Asesorzy często tego nie rozumieją, ale są zadowoleni kiedy w budżecie Open Source kosztuje 0 złotych! Unia wskazuje wszędzie gdzie tylko można oprogramowanie Open Source, nakłada na MS wielkie kary monopolistyczne, ale pośrednio płaci za rozwiązania zamknięte jak MS Windows i MS Office. I tak szerokimi strumieniami płaci się MS za ich drogie i niezbyt dobre rozwiązania a przecież z tych pieniędzy, biorąc pod uwagę, że oprogramowanie jest kilka razy droższe od samego komputera, można byłoby sfinansować moim zdaniem o 20-30% więcej projektów! W dodatku można realnie i skutecznie przeciwdziałać wykluczeniu cyfrowemu ludzi biednych a nie skazywać ich na zakup kolejnego, drogiego produktu MS.
Autor: Grzegorz Kmita
2010-03-04 13:46:48
Rzeczywiście - chyba trochę przesadziłem z tym "ze wszech miar godny poparcia", należałoby się zastanowić czy zafundowanie komuś na kilka lat komputera i internetu jest najlepszym sposobem walki z wykluczeniem.
Autor: kskiba
2010-03-03 16:57:06
rozdawnictwo się nie sprawdza, kosztuje w pieniądzach i kosztuke, bo rozleniwia, więc prosze nie pisać, że jest to projekt "ze wszech miar godny poparcia"