MON zamawia 716 szt. pakietu MS Office

Grzegorz Kmita
2010-03-04

W Ministerstwie Obrony Narodowej obowiązującym standardem oprogramowania jest system MS Windows – pisaliśmy o tym w artykule MS Windows "obowiązującym standardem" w MON. Czyżby obowiązującym standardem był również pakiet biurowy MS Office?


Pamiętamy jeszcze zakupy ze wskazania, wyłącznie oprogramowania Microsoft, z maja 2008 roku na sumę 8,8 mln. zł. i września 2008 roku na kwotę 3,1 mln. zł, realizowane w ramach przetargów na informatyzację Ministerswa Obrony Narodowej, w ramach umowy MS Select.

Ponadto w MON nierzetelnie planowano zakupy sprzętu - stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie. W najskrajniejszym odnotowanym przypadku w magazynie 12 lat leżał "nowy" sprzęt, kiedy żołnierze pracowali na starszym. Kontrola NIK, która wykazała uchybienia w MON, przeprowadzona była w okresie od 1 stycznia 2007 do 30 września 2008 r.

A tu nic nowego i ministerstwo nie wyciąga wniosków, bowiem nadal istnieje tam zjawisko niegospodarności a przetargi ogłaszane są z błędami merytorycznymi. Żadnych zmian. Nadal łamana jest Ustawa prawo zamówień publicznych.

26 lutego 2010 roku Agencja Mienia Wojskowego, działając w imieniu MON, ogłosiła kolejny przetarg, tym razem nieograniczony, na licencje "Pakietu oprogramowania do tworzenia dokumentów", o numerze 63209-2010. Termin składania ofert mija 12 kwietnia br., a z dokumentacją przetargową można się zapoznać na stronach internetowych Agencji.

Jakie oprogramowanie zamierza zakupić Agencja?


Oto opis przedmiotu zamówienia (zał. nr 1 do SIWZ) :

  1. Microsoft Office Professional Plus 2007 PL – 664 szt.
  2. Microsoft Office Standard 2007 PL. – 52 szt.


Na samym początku SIWZ czytamy standardowy komunikat:

Przedmiotowe postępowanie prowadzone jest na podstawie przepisów ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (Dz.U. z 2007r., Nr 223, poz. 1655 z późn. zm.).

Przypomnijmy zamawiającemu, jak brzmi art. 29.3 Prawa zamówień publicznych:

Przedmiotu zamówienia nie można opisywać przez wskazanie znaków towarowych, patentu lub pochodzenia, chyba, że jest to uzasadnione specyfiką przedmiotu zamówienia i zamawiający nie może opisać przedmiotu zamówienia za pomocą dostatecznie dokładnych określeń, a wskazaniu takiemu towarzyszą wyrazy "lub równoważny".

Kolejny artykuł – 30.1 – mówi, że:

Zamawiający opisuje przedmiot zamówienia za pomocą cech technicznych i jakościowych (...).

Tymczasem opis  nie zawiera żadnych informacji oprócz wyżej wymienionych nazw programów i liczby zamawianych licencji oraz tego, że przedmiot zamówienia objęty jest Umową Microsoft Select nr 80S60033 oraz wskazania, że mają one być dostarczone na odpowiednio opisanych płytach CD/DVD, a są przeznaczone dla Rejonowej Bazy Materiałowej w Zegrzu oraz Bazy Materiałowo-Technicznej w Łowiczu.

Jak widzimy, o żadnym opisie technicznym ani jakościowym nie ma tutaj mowy. Dodatkowo Zamawiający nie dopuszcza też ofert równoważnych. Czyli kolejny krok MON w kierunku pogłębiania "vendor lock-in" – uzależnienia się tej instytucji od jednego producenta oprogramowania.

Mając na uwadze, że Open Office (OO) w Polsce ma już 22% rynku oprogramowania do tworzenia dokumentów biurowych, można śmiało stwierdzić, że migracja na OO jest możliwa a nawet wskazana.

Reload Image
Autor: oO
2010-03-06 10:51:58
@t Dokładnie o tym samym pomyślałem. Pod co podlega to prawo? Można za jego łamanie ścigać, czy to kolejny bubel pozwalający i tak urzędasom panoszyć się w najlepsze bez żadnej odpowiedzialności?
Autor: t
2010-03-05 11:45:29
A może trzeba zawiadomić prokuraturę? To nie MON zamawia, ale konkretne osoby i je trzeba ścigać.
Autor: bos
2010-03-05 00:39:58
Do przejscia na Open Office potrzeba madrych ludzi !
Autor: skandujący
2010-03-04 21:36:32
SKANDAL!
Autor: Ile razy jeszcze?
2010-03-04 21:25:35
Ile razy MON będzie zasłaniać się umową MS Select i wciąż wydawać, niezgodnie z prawem, miliony złotych? Umowa MS Select nie zwalnia z obowiązku stosowania prawa Ustawy PZP!
Autor: ???
2010-03-04 20:11:00
Czy naprawdę nie mogą użyć Open Offica a za zaoszczędzone kupę kasy kupić np. komputery zabezpieczające ich dane?
Autor: wendetta
2010-03-04 20:01:17
Pomijając już nawet to, że chcą kupić Windows, przecież zgodnie z Ustawą PZP, jak widać, przetarg jest naruszeniem prawa! A to już nie takie małe przewinienie dla MON. Naprawdę nie chciało się im dokładnie opisać technicznych wymagań dla oprogramowania? To było ponad możliwości i zdolności urzędników z MON?
Autor: ZuZa
2010-03-04 19:44:37
Była mowa o tym w mediach, że OpenOffice ma się w Polsce doskonale i ma 20% rynku: http://osnews.pl/openoffice-org-ma-22-rynku-w-polsce/ lub w Niemczech ma 20% rynku: http://osnews.pl/openoffice-org-ma-ponad-20-rynku-w-niemczech/ A więc migracja na Open Offcie MOŻLIWA!!! Dania np. już prszeszła na OO: http://osnews.pl/rzad-danii-przechodzi-na-otwarte-formaty/
Autor: lex
2010-03-04 18:54:57
Marnotrawienie finansów publicznych na informatyzację w MON to nic nowego.
Autor: ciekawy
2010-03-04 18:53:42
Ile oprogramowania ma MON jest natywne dla systemu Windows i nie ma odpowowiedników? Otóż to nic w 90% instają odpowiedniki, tańsze, bezpieczniejsze a nawet darmowe!
Autor: Adamo
2010-03-04 17:49:28
Ile to będzie kasy? Licząc, że 1 MS Office będzie średnio kosztować 1-1,5 tyś. złotych, to całość będzie kosztować 1 074 000,00 zł? Masakra. Lekką ręką wydany szmal na marzędzie, którego nie powinno być u urzędzie z urzędu!
Autor: Grzechu
2010-03-04 17:33:53
@Krzysiek - no właśnie - z rozporzadzenia o którym piszez wynika, że MS Office w ogóle nie powinien być wykorzystywany w administracji państwowej, bo nie jest w stanie stworzyć zgodnie z nim dokumentu urzędniczego! MS Office jest tylko do odczytywania tych dokumentów! Więc cały zakup MS Office w urzędach to zwyczajne marnotrastwo pieniędzy na oprogramowanie, które do niczego się nie przyda. A więc można pociągnąć za to do odpowiedzialności każdy urząd zgodnie z prawem jakie MSWiA utworzyło - a samo MSWiA zamawia takie pakiety biurowe.
Autor: DAWID
2010-03-04 17:29:41
Kocham płacić wysokie podatki, żeby je później wydano na niepotrzebne zakupy.
Autor: Krzysiek
2010-03-04 17:22:48
Ministerstwo Obrony Narodowej zamawia produkty niestabilne i pełne dziur, którze przeczą bezpieczeństwu informatycznemu infrastruktury w urzędzie. To dopiero jest coś. W USA już dawno odeszło się w tego typu urzędach od rozwiązań MS, właśnie dlatego, że nie są bezpieczne i nie chronią danych. W dodatku dowiadujemy się, że MON ma sporo stacji roboczych na Windowsie. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że w Rozporządzeniu ds. minimalnych wymagań teleinformatycznych (jednostek realizujących zadania publiczne) DOC jest tylko do odczytu i nie nie jest standardem faktycznym, a OpenOffice-owski ODT jest do odczytu i zapisu - to nieprawdopodobny zakup narzędzia, które w teorii nie powinny tworzyć/zapisywać jakichkolwiek dokumentów urzędniczych! Więc jak to jest? Urząd jest zmuszony zapisywać w ODT ale tego nie robi?!!!
Autor: www
2010-03-04 17:15:59
Nieprawdopodobne. Rozumiem, że chcą mieć Microsoft ale mogli chociaz uzasadnić dlaczego!
Autor: Płatnik podatków
2010-03-04 16:56:39
Czy nie ma jakiś wytycznych, kompendium wiedzy w zakresie przygotowania takich przetargów? Czy naprawdę nie można wyciągać konsekwencji wobec takich urzędów, które źle piszą przetargi?
Autor: tenderro
2010-03-04 16:51:25
Dlaczego wciąż czepiacie się Microsoftu. A firmy produkujące antywirusy, czy bazy danych Oracle, czy IBM-owskie Lotus Notes? Przecież w tych przypadkach też wskazuje się wprost oprogramowanie w wielu przetargach.
Autor: Bożydar
2010-03-04 16:39:24
@ miko. Myślisz że protest pod gmachem sejmu coś da?
Autor: rezus
2010-03-04 16:32:32
Mocium Panie, mocium Panie - i takie własnie Pany rzadzą w tym kraju. Sarmaci i typowi Polacy, czyli po nas to choćby potop - pewnie tak sobie urzędnicy pracują. Powinni odpowiadać za przygotowanie takich przetargów.
Autor: miko
2010-03-04 16:22:10
Seriws swoje zrobi, poczym przyjedzie Bill G., porozmawia z przedstawicielami rządu, podpisze się kolejne umowy MS Select i znów się zacznie. Trzeba pomyśleć nad jakąs akcją obywateli, którzy chcą chronić swoją kasę z podatków. Może pójdziemy pod gmach Sejmu protestować?
Autor: Grzegorz Kmita
2010-03-04 16:17:16
@Wiesław W: Tak, "ofert równoważnych", a nie "przedmiotów" - dziękuje za sprostowanie.
Autor: a-non
2010-03-04 16:15:41
Ten przetarg to jakaś kpina - i to nie pierwsza jak czytam na tej stronie.
Autor: Wiesław W.
2010-03-04 16:12:57
"Zamawiający nie dopuszcza też przedmiotów równoważnych"? Chyba ofert równoważnych - a to różnica.
Autor: markow
2010-03-04 16:08:08
Nikt nie twierdzi, że trzeba wszystkie systemy w urzędach migrować na WiOO. Ale jeśli ktoś po prostu zakłada Microsoft Office z lenistwa, płacąc za to kupe kasy, to jest to patologia i przede wszystkim przestępstwo.
Autor: marek
2010-03-04 15:49:34
MON, US, ZUS, MSWiA, MSZ, Urzędy Miasta i Gminy, etc. - kto będzie następny? Czy mamy się już z tym pogodzić?
Autor: obserwator
2010-03-04 15:47:12
Mam nadzieję, że projekt ten zmieni negatywny stan rzeczy w naszej administracji. To jest naprawdę potrzebna zmiana.
Autor: czytelnik
2010-03-04 15:19:30
Czy nie jest to sprawa dla mediów?
Autor: załamany
2010-03-04 15:12:32
Co za kraj! Co za urzędnicy! A ja wciąż liczę złotówkę do złotówki, bo przecież 50% moich wydatków do podatki! Jak tu żyć, kiedy za moje wynagrodzenie, kiedy sam z powodów finansowych używam Linuksa (bo chce mieć legalne oprogramowanie), kupuje się niepotrzebe oprogramowanie MS do urzędu, na które mnie osobiście nie stać!!!
Autor: Spostrzegawczy
2010-03-04 15:02:44
Z tego co wiem, jeśli w urzędzie czy danej jednostce konieczne jest zakupienie właśnie jakiegoś oprogramowania ze wskazania, to w SIWZ niezbędne jest dokładne umotywowanie tego faktu. A jak czytam dokumentację przetargową, MON po prostu nawet się nie pofatygował z powodu tej okoliczności. Po prostu wskazano tylko, że zakup jest w ramach umowy MS Select i już! Oprogramowanie w ramach tej umowy mimo wszystko jest droższe w perspektywie długo i krótkoterminowej niż OpenOffice. Nie mówiąc już o ciągłym uzależnianiu się urzędów od MS i uzależnianiu obywateli do tego samego oprogramowania jakiego używa się w administracji. Czy jest to jakieś porozumienie MS z rządem albo ministerstwami? Bo przetarg i zakupy do MON są po prostu nie logiczne - to marnotrawienie pieniędzy podatników.
Autor:
2010-03-04 14:21:01
W Ministerstwie Finansów jest bardzo dużo wdrożeń na oprogramowaniu Open Office. Czy w MON nie można tak jak w MF? Ile jeszcze mam płacić swoich podatków na kupowanie oprogramowania na wyrost i niepotrzebnie? Wciąż mówi się o dziurach budżetowych, kryzysie. Kiedy skończą się naganne praktyki urzędów i wydawanie naszych/moich pieniędzy bez zastanowienia?! W dodatku wydaje się pieniądze, które nie zostają w Polsce tylko płyną sobie do USA!!!