O zamówieniach "z wolnej ręki" raz jeszcze

Grzegorz Kmita
2010-07-07

Oto kolejne ogłoszenia o umowach zawartych przez urzędy publiczne w trybie "z wolnej ręki". Stosując ten tryb, urzędy uzasadniają to faktem, iż tylko jeden wykonawca jest w stanie świadczyć daną usługę. Wynika to jednak nie z "przyczyn obiektywnych", lecz z faktu, iż urzędy te wcześniej dobrowolnie skazały się na długofalową współpracę z jednym tylko dostawcą.


O powszechnej praktyce zawierania umów w trybie "z wolnej ręki" przez urzędy administracji publicznej pisaliśmy już w naszym serwisie 21 czerwca 2010 (Zamówienia z wolnej ręki - "z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze"). Od tamtej pory pojawiło się wiele innych ogłoszeń o takich zamówieniach; oto kilka z nich.

1 lipca 2010 r. Urząd Miejski we Włocławku ogłosił zamiar zawarcia umowy na Świadczenie usługi asysty technicznej i konserwacji oprogramowania użytkowego Zintegrowanego Systemu Wspomagania Zarządzania Miastem - System OTAGO (nr. ogłoszenia: 190508 - 2010). Przedmiotem zamowienia jest aktualizacja programów wynikająca ze zmiany przepisów prawnych oraz pomoc telefoniczna i doradztwo w sprawie używania programów.

Zamawiający powołuje się na art. 67 ust.1 pkt.1 lit.b ustawy Prawo zamówień publicznych, który brzmi:

Art. 67. (Przesłanki zastosowania trybu)
Zamawiający może udzielić zamówienia z wolnej ręki, jeżeli zachodzi co najmniej jedna z następujących okoliczności:
1) dostawy, usługi lub roboty budowlane mogą być świadczone tylko przez jednego wykonawcę:
a) (...)
b) z przyczyn związanych z ochroną praw wyłącznych, wynikających z odrębnych przepisów (...)

W uzasadnieniu przyjęcia trybu "z wolnej ręki" w tym zamówieniu czytamy:

(...) W myśl przepisów ustawy z 04.02.1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. nr 90, poz. 631) Zakład Usług Informatycznych OTAGO sp. z o.o. jest wyłącznym właścicielem praw autorskich do oprogramowania Systemu OTAGO eksploatowanego w Urzędzie Miasta Włocławek. Asysta i konserwacja wymusza konieczność dokonywania zmian i poprawek w oprogramowaniu Systemu OTAGO, a ich Wykonawcą może być wyłącznie Zakład Usług Informatycznych OTAGO sp. z o.o.. Ponadto Zakład Usług Informatycznych OTAGO sp. z o.o. dysponuje zasobami niezbędnymi do świadczenia usługi asysty technicznej i konserwacji oprogramowania Systemu OTAGO. Jest to zatem jedyny wykonawca, który posiada uprawnienia do wykonania powyższego zadania.

Podobne ogłoszenie opublikowała - również 1 lipca 2010 - Gmina Miejska Głogów. Przedmiotem zamówienia jest Dostawa licencji elektronicznego obiegu dokumentów w ramach projektu pn E Głogów - rozwój usług elektronicznych na rzecz mieszkańców Gminy Miejskiej Głogów współfinansowanego przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata 2007-2013. Priorytet II Rozwój społeczeństwa informacyjnego na Dolnym Śląsku. Działanie 2.2 Rozwój usług elektronicznych. Ogłoszenie (nr 191684 - 2010) dostępne jest na stronach Biuletynu Zamowień Publicznych .

W uzasadnieniu Zamawiający powołuje się na ten sam artykuł Pzp: Dostawę licencji elektronicznego obiegu dokumentów może wykonać tylko jedna firma WASKO S.A., ul. Berbeckiego 6, 44-100 Gliwice, jako twórca oprogramowania IntraDok, które już posiadamy. Oprogramowanie to w ramach projektu E-Głogów - rozwój usług elektronicznych na rzecz mieszkańców Gminy Miejskiej Głogów ma być rozszerzone o 38 jednostek Gminy Miejskiej Głogów. Zgodnie z ustawą z dnia 4 lutego 1994 r. o prawach autorskich i prawach pokrewnych Dz.U.2006.90.631 art 17 jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu. W związku z powyższym jedyny możliwy tryb przeprowadzenia postępowania zgodnie z ustawą z dnia 29 stycznia 2004 r. jest zamówienie z wolnej ręki art. 67, ust. 1, pkt. 1, lit b.

2 lipca 2010 Miasto Kalisz poinformowało o zamiarze zawarcia umowy, której przedmiotem będzie Aktualizacja i rozbudowa funkcjonalności Systemu Obiegu Dokumentów DDM9000 (ogłoszenie nr 174353 - 2010, dostępne na stronach BZP). Zamówienie obejmuje m.in. aktualizację Systemu Obiegu Dokumentów do najnowszej wersji wraz z przeniesieniem danych i konfiguracji, dostosowanie systemu do aktualnie obowiązujących przepisów, integrację systemu z platformą ePUAP, serwerem pocztowym i Biuletynem Informacji Publicznej oraz zwiększenie liczby posiadanych licencji.

Uzasadnienie jest nastepujące: System obiegu Dokumentów DDM9000 autorstwa firmy Logotec Engineering S.A z siedzibą w Mysłowicach jest używany w Urzędzie Miejskim w Kaliszu od 2003 roku w sekretariatach komórek organizacyjnych oraz w pełnym zakresie w 6 wydziałach. Urząd posiada 94 licencje na jednoczesny dostęp, co umożliwia pracę około 120 użytkowników. Autorem oprogramowania (systemu DDM9000) i posiadaczem praw autorskich, w tym majątkowych jest Logotec Engineering S.A., który jako jedyny ma też dostęp do źródeł oprogramowania (kodów źródłowych), a co za tym idzie jest jedynym podmiotem, który może świadczyć usługę stanowiącą przedmiot zamówienia, a w szczególności dokonywać zmian w oprogramowaniu. (...). Funkcjonalności te stanowią integralną całość systemu i nie mogą być zrealizowane przez inny podmiot. Tym razem Zamawiający powołuje się także na punkt 1a cytowanego już art. 67 Pzp, czyli na "przyczyny techniczne o obiektywnym charakterze".


O różnych aspektach sytuacji, gdy urząd publiczny skazany jest na korzystanie z usług jednego podmiotu nie tylko przy utrzymaniu już istniejącej infrastruktury informatycznej, ale też przy jej rozbudowie (co przecież jest nieuniknione) pisaliśmy w tekście przywołanym na wstępie. Dlaczego tak wiele urzędów wciąż woli tkwić w vendor lock-in, zamiast zapewnić sobie większą możliwość wyboru usługodawców? Może byliby tańsi, może lepsi? - tego nikt nie sprawdza w sytuacji, gdy usługodawca może być tylko jeden. Rzecz jasna "z przyczyn technicznych o obiektywnym charakterze".

Reload Image
Autor: Leszek
2010-07-08 21:04:46
@Anonim - co ma zrobić zamawiający, kiedy jedyny (tylko jedyny!) dostawca usług czy oprogramowania, zażąda takiej ceny jak chce i z kapelusza? Po prostu urząd taką cenę przyjąć musi. A więc cena się nie liczy;)
Autor: Anonim
2010-07-07 12:54:22
Czy osobom odpowiedzialnym za przetargi zależy na cenie? Czy nie jest tak, że ich nie obchodzi koszt?